14. 01. 2002 własne
W Krakowie doszło wczoraj do starć między przbyłymi na koncert Wielkiej Orkiestry
Świątecznej pomocy pankowcami a również przybyłą policją. Powodem interwencji
miała być próba odebrania przez panków puszki wolontariuszom. Gdy plonu akcji
usiłowała bronić - z właściwym sobie wdziękiem - ochrona koncertu, wkroczyli
inni pankowcy, a potem - zawołana przez organizatorów policja.
I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby ta ostatnia nie zdecydowała się na użycie
przeciw miotającym puszki i butelki pankom...broni. W efekcie doszło do regularnych
zamieszek, w wyniku których rannych zostało 4 policjantów. Zatrzymano także
kilku pankowców, nie podaje się liczby rannych po tej stronie, tylko - starym
zwyczajem - mówi się o kompletnym odurzeniu alkoholowo-narkotykowym. A że rannych
mogłobyć trochę, dowodzi choćby nasze zdjęcie...
14. 01. 2002 własne
Krakowska policja wycofała się z twierdzenia, jakoby jej wczorajsza interwencja
na koncercie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, spowodowana była atakiem
pijanej młodzieży na wolontariusza. Poniżej przedstawiamy relację Uszatego -
naocznego świadka całego zajścia:
Wracałem z Oi Polloi ze stołówki gdy drogę zagrodził nam kordon policji, zobaczyliśmy
lecące w ich stronę śnieżki i wyzwiska. Okazało się, że dwóch kretynów spośród
kilkuset osób zgromadzonych przed wejściem wdało się w szarpaninę między sobą.
Reakcją policji był agresywny atak na cały tłum - stróżowie porządku rozdawali
razy bez względu na płeć, czy przynależność subkulturową.
Na śnieżki i obelgi ze strony wściekłych ludzi odpowiedzieli... gazem, a po kilku minutach zaczęli strzelać gumowymi kulami. Wyłapywali pojedyncze osoby z tłumu, wlokąc po ziemi, kopiąc i bijąc pałkami wpychali do radiowozów, dokładając jeszcze od serca kajdanki czy uderzenie pięścią w twarz - po takim zaproszeniu delikwenci lądowali w furgonetkach opatrzonych napisem "Stop przemocy". Od gumowych kul masa ludzi odniosła obrażenia - widok zgiętej w pół dziewczyny trzymającej się za zakrwawiony brzuch, czy innej z rozciętą głową powinien trafić do mediów w miejsce tych kilku podpitych kolesi o co bardziej "widowiskowym" wyglądzie, który zapewne zastąpi rzetelną relację z tej farsy. Na moich oczach do karetki pogotowia dokuśtykał gość, który wyszedł z ustawionej przed klubem ubikacji w czasie szarży policji i został z kilu metrów postrzelony w nogi.
Niestety policja nadal twierdzi, że jej akcja była reakcją na agresję tłumu (i tak też przedstawia się całą sytuację w mediach). Wszystkie ofiary, świadkowie i posiadacze zdjęć, pozwalających indentyfikować policjantów oraz wyjaśnic przebieg sytuacji, proszeni są o kontakt z organizatorami, którzy mogą spotkać się z problemami ze strony władz miasta (kontakt poprzez stronę http://www.posp.markom.krakow.pl//).
Pod poniższym adresem kolekcja zdjęć zadymy wykonana przez studentów akademika Kapitol (trzy aparaty cyfrowe).
18. 01. 2002 własne
Komenda Miejska Policji w Krakowie sprawdzi, czy funkcjonariusze prewencji przekroczyli
uprawnienia w trakcie tłumienia niedzielnych zajść na miasteczku studenckim.
Podstawą dowodową postępowania są zdjęcia oraz film nakręcony przez studentów
pobliskich akademików podczas akcji policji przeciw uczestnikom punkowej Wielkiej
Orkiestry Świątecznej Pomocy. Policja twierdziła zrazu, że interweniowała ponieważ
jeden z punków usiłował odebrać puszkę z datkami, potem - że przyszła z pomocą
ochroniarzom próbującym rozdzielić walczących ze sobą i odurzonych narkotykami
pankowców.
Zaraz po akcji pojawiły się zarzuty o przesadnym użyciu przemocy przez funkcjonariuszy. Policjanci kopali leżących ludzi i strzelali z bliskiej odległości gumowymi kulami. Przeciwko sobie mieli zwykle uzbrojonych w kamienie nastolatków. Na filmie nakręconym przez studentów widać, że agresja policjantów dotknęła także tych, którzy a atakiem na nich mieli niewiele wspólnego.
Na obecnym etapie kluczową sprawą jest złożenie w prokuraturze SKARG przez wszystkich poszkodowanych w wyniku działań policji. Jeśli skargi okażą się zasadne, funkcjonariusze mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej; jeśli skarg się nie pojawią, policjantów czeka co najwyżej nagana szefa...
1. 02. 2002 gazeta.pl
Do krakowskiej Gazety Wyborczej dotarły materiały filmowe, na których widać
jak policjanci znęcają się nad uczestnikami Punkowej Orkiestry Świątecznej Pomocy
w Krakowie.
Szwajcarska ekipa filmowa włączyła kamery tuż po ataku policji na uczestników
koncertu. Zarejestrowała ona parę przypadków, kiedy policjanci znęcają się nad
bezbronnymi i nie stawiającymi oporu ofiarami. Jeden z policjantów ubranych
po cywilnemu kopał po głowie dwóch pijanych i leżących w śniegu mężczyzn. Ten
sam policjant kopnął w brzuch z całej siły leżącą dziewczynę, którą mundurowi
policjanci ciągną za ręcę. Na filmie wyraźnie widać, jak ofiara zwija się z
bólu.
Co ciekawe podobnych sytuacji nie zarejestrowały policyjne kamery, przeglądane przez policjantów na komendzie. Nie zauważył ich także naczelnik miejskiego sztabu policji w Krakowie Wojciech Wujda, którego na taśmach Szwajcarów widać w pobliżu opisanych wyżej sytuacji.
Wobec brutalnego funkcjonariusza - Tomasza M. - zostanie wszczęte postępowanie dyscyplinarne.
4. 02. 2002 własne
Dzięki kasecie video otrzymanej od ekipy telewizji szwajcarskiej, która 13 stycznia
2002 r. zarejestrowała błyskotliwą akcję krakowskiej policji podczas koncertu
Punkowej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Krakowie, prokuratura krakowska w ubiegły
piątek zdecydowała o zatrzymaniu nadkomisarza Tomasza M.
Dostarczona kaseta stała się niezbitym dowodem w toczącym się już od dwóch tygodni
śledztwie w sprawie przekroczenia uprawnień przez policję.
Na taśmie wyraźnie pokazane jest jak nadkomisarz Tomasz M. kopie w brzuch i głowę trzy zatrzymane osoby, z których jedną jest ciągnięta - podnoszona z ziemi za włosy (przez innego fukncjonariusza) dziewczyna.
Przeciwko Tomaszowi M. prowadzone jest postępowanie dyscyplinarne, jest zawieszony i grozi mu wydalenie ze służby oraz kara do trzech lat więzienia.
Cóż ... pozostaje mieć nadzieję, że sprawie nie ukręci się łba i nie ucichnie po zniknięciu z serwisów informacyjnych a nadużywający swej pozycji bandyci zostaną ukarani i znajdą się tam, gdzie ich miejsce ...