FEDERACJA ANARCHISTYCZNA SEKCJA ŁÓDŹ
ANARCHISTYCZNY CZARNY KRZYŻ
RAPORT
Łamanie praw obywatelskich.
Bezprawne działania policji.
19.02.2002
01.05.2001. WARSZAWA. POBICIE ORGANIZATORA MANIFESTACJI PIERWSZOMAJOWEJ:
1 maja 2001 w Warszawie miała miejsce zorganizowana przez Komitet M1
legalna manifestacja z udziałem około tysiąca osób. Od początku zgromadzenia
oddziały prewencji policji starały się utrudniać jej przebieg i prowokować
uczestników manifestacji. Z niewiadomych przyczyn przemarsz manifestacji
został zablokowany ( pomimo, że organizatorzy uzyskali zgodę odpowiednich
władz na jego przeprowadzenie), policjanci próbowali spychać demonstrantów
na chodnik, zatrzymując przemarsz co kilkanaście minut. Ponadto nie pozwalali
jego uczestnikom opuszczać kolumny marszowej, zachowując się przy tym
wulgarnie i agresywnie. Organizatorzy manifestacji, domagający się od
funkcjonariuszy zaniechania tych bezprawnych działań, usłyszeli w odpowiedzi
m.in.; " nie podskakuj, bo dostaniesz wpierdol" i " brudasie,
zajebiemy cię". Uniemożliwiono im również kontakt z osobą dowodzącą
działaniami policji.
Około godziny 15:00 na Alejach Ujazdowskich Piotr R., jeden z organizatorów
manifestacji, odpowiedzialny za sprawy porządkowe, próbował wynegocjować
z policjantami tworzącymi kordon wypuszczenie poza jego obręb kilku uczestników
manifestacji. Wobec nieskuteczności tych działań zażądał rozmowy z osobą
kierującą akcją policji. W tym momencie został powalony na ziemię przez
policjantów. 5 - 7 funkcjonariuszy biło go pałkami i kopało ( m.in. w
szyję) , następnie jeden z nich przycisnął jego głowę kolanem do asfaltu
i próbował dusić Piotra, po czym uderzył kilkukrotnie jego głową o nawierzchnię
jezdni. Wykręcając ręce założono Piotrowi kajdanki. W wyniku pobicia stracił
on na chwilę przytomność, widząc to funkcjonariusze zdjęli mu kajdanki
i wypchnęli go w tłum.
Na skutek interwencji policji po około 15 minutach Piotr powtórnie stracił
przytomność, dostał też ataku drgawek i duszności. Wezwano karetkę reanimacyjną,
która odwiozła go do szpitala na ulicy Solec 93.
Dodać należy, że pobicie Piotra R. nie było jedynym przypadkiem bezprawnego
użycia siły przez policję podczas zeszłorocznej manifestacji pierwszomajowej
w Warszawie. Wymienić tu należy również:
- powtarzające się próby zatrzymywania przemarszu,
- uniemożliwienie opuszczania zgromadzenia jego uczestnikom,
- wulgarność funkcjonariuszy policji,
- zatrzymanie kilku manifestantów po zakończeniu zgromadzenia, zakończone
ich pobiciem i spędzeniem nocy w izbie zatrzymań.
Piotr R. absolwent Helsińskiej Szkoły Praw Człowieka, były radny Wągrowca
i działacz organizacji społecznych, po przeprowadzeniu badań zdecydował
się w dniu 2 maja 2001 na własną prośbę opuścić szpital na Solcu, pomimo
stwierdzonych obrażeń głowy i klatki piersiowej i podejrzenia wstrząśnienia
mózgu, które potwierdziła obdukcja lekarza sądowego. W dniu 10 maja 2001
złożył w Prokuraturze Rejonowej Warszawa - Śródmieście zawiadomienie o
popełnieniu przestępstwa przez policjantów. Dochodzenie w sprawie pobicia
Piotra zostało umorzone przez prokuraturę w dniu 30 października 2001
"wobec braku danych dostatecznie uzasadniających popełnienie przestępstwa".
Dnia 29 listopada tego roku Piotr wniósł do Prokuratury Okręgowej zażalenie
na decyzję Prokuratury Rejonowej. Ze względu na ewidentne błędy w ustaleniach
faktycznych dokonanych przez prokuraturę rejonową jak też naruszenie przez
nią w toku prowadzonego dochodzenia przepisów kodeksu postępowania karnego,
Prokuratura Okręgowa uchyliła decyzję o umorzeniu postępowania i powtórnie
przekazała sprawę pobicia Piotra Prokuraturze Rejonowej. Dotychczasowa
postawa tej instytucji każe jednak przypuszczać, że pomimo zeznań świadków
pobicia, przeprowadzonej obdukcji sądowej potwierdzającej doznane przez
Piotra obrażenia, jak też posiadanych przez niego zdjęć i materiałów wideo
potwierdzających dokonanie przez policję przestępstwa, policjanci którzy
w obecności tysiąca osób skatowali Piotra R. pozostaną bezkarni.
Na zakończenie wymienić należy działania Prokuratury Rejonowej Warszawa
- Śródmieście, naruszające przepisy prawa i zasady prowadzenia postępowania
prokuratorskiego. Zaliczyć do nich można:
- naruszenie art. 17 § 1 pkt. 1 kpk przez przyjęcie że w sprawie brak
jest danych uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa.
- naruszenie art. 309 § 1 pkt. 4 kpk przez prowadzenie sprawy w formie
dochodzenia, zamiast w obligatoryjnej w tym przypadku formie śledztwa.
- naruszenie art. 297 § 1 kpk przez pominięcia w prowadzonym dochodzeniu
środków dowodowych przedstawionych przez pokrzywdzonego.
W sprawie pobicia Piotra R. dysponujemy następującymi dokumentami:
- zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa wraz z obdukcją sądową
- postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie.
- zażalenie na tę decyzję
Więcej informacji na ten temat uzyskać można:
www.m1.w.pl - strona internetowa organizatorów
manifestacji pierwszomajowej
www.ack.most.org.pl - Anarchistyczny
Czarny Krzyż, organizacja pomocy więźniom i osobom represjonowanym
Kontakt w tej sprawie: piszpunt@go2.pl
19.04.2001 - LUTY 2002. SZCZECIN. REPRESJE PRZECIWKO WYDAWCY ANARCHISTYCZNEGO
PISMA W STOCZNI SZCZECIŃSKIEJ.
Dominik S. zatrudniony jako monter kadłubowy w Stoczni Szczecińskiej
S.A. uczestnik szczecińskiej Federacji Anarchistycznej jest jednym z wydawców
kolportowanego na terenie stoczni anarchosyndykalistycznego biuletynu
"Stoczniowiec". Pismo to jest kierowane do pracowników zakładu,
ukazuje się regularnie i posiada stały, duży krąg czytelników. Porusza
zagadnienia praw pracowniczych, opisuje sytuację zatrudnionych w stoczni
osób i skierowane przeciwko nim działania kierownictwa zakładu.
Dnia 19 kwietnia 2001 Stocznia Szczecińska powiadomiła Prokuraturę Rejonową
Szczecin - Zachód o popełnieniu przez Dominika przestępstwa polegającego
na nawoływaniu do sabotażu w zakładzie w artykule "Akcja bezpośrednia"
na łamach "Stoczniowca". Po przeprowadzeniu dochodzenia w dniu
27 września 2001 prokuratura skierowała do Wydziału Karnego Sądu Rejonowego
w Szczecinie akt oskarżenia przeciwko Dominikowi. W najbliższym czasie
odbędzie się rozprawa w tej sprawie, wydawcy "Stoczniowca" grozi
kara do 2 lat więzienia. Ponadto kierownictwo Stoczni Szczecińskiej zamierza
obciążyć Dominika kosztami wywołanych awariami urządzeń przestojów w pracy
zakładu, dowodząc związku między nimi a artykułem w "Stoczniowcu".
Oskarżenia Dominika S. i jego proces przed szczecińskim sądem są przykładem
działań organów ścigania przeciwko zasadom wolności słowa. Prowadzone
są one z inspiracji Stoczni Szczecińskiej, pracodawcy który pragnie w
ten sposób uciszyć krytykę swych poczynań ze strony pracowników zakładu.
Ewentualny wyrok skazujący w tej sprawie świadczyć będzie o tym, że konstytucyjne
gwarancje wolności wypowiedzi, stanowiące jeden z fundamentów demokratycznego
państwa prawa są zagrożone, a działanie wymiaru sprawiedliwości podporządkowane
zostało interesom wąskiej grupy właścicieli zakładów pracy.
Dodać należy, że szczecińska policja prowadzi szczególnie aktywne działania
przeciwko istniejącym w mieście organizacjom wolnościowym. Praktycznie
każdej manifestacji w tym mieście towarzyszą zatrzymania i wnioski o ukaranie,
a ich organizatorzy regularnie odbierają telefony z pogróżkami.
Informacje w tej sprawie:
www.ack.most.org.pl
kontakt: fa_szn@interia.pl
13.01.2002. KRAKÓW. POLICYJNA ORKIESTRA ŚWIĄTECZNEJ PRZEMOCY.
Krakowski koncert Wielkiej Orkiestry Świąteczne Pomocy odbył się w klubie
"38". Około godziny 14:00 w miasteczku studenckim, gdzie mieści
się klub rozpoczęły się zamieszki. Policja podała następnie, że ich przyczyną
była interwencja oddziałów prewencji w obronie dwójki kwestujących, okradanych
przez osoby zgromadzone przed wejściem do klubu. Wiadomość ta była kłamstwem,
została sprostowana następnego dnia. Przyjąć można, że brutalną interwencję
policji poprzedziła bójka między uczestnikami koncertu. Próba rozdzielenia
jej uczestników przez kilku policjantów zakończyła się obrzucaniem ich
wyzwiskami i śniegiem, bezpośrednio po tym incydencie jeden z organizatorów
koncertu próbował zapobiec konfrontacji, negocjując z funkcjonariuszami
policji zaniechanie wprowadzenia do akcji oddziałów prewencji i uspakajając
zgromadzonych przed klubem uczestników koncertu. Gdy sytuacja wydawała
się opanowana, nastąpił atak około 200 funkcjonariuszy oddziałów prewencji
. Zgromadzony przed wejściem do klubu tłum został ostrzelany granatami
z gazem łzawiącym, następnie policja użyła broni gładkolufowej, strzelając
gumowymi kulami z niebezpiecznie bliskiej odległości do uciekających ludzi.
Według relacji naocznego świadka policja wyłapywała z tłumu pojedyncze
osoby, wlokąc je po ziemi do radiowozów, kopiąc i bijąc po drodze. Potwierdzają
to udostępnione przez telewizję szwajcarską materiały filmowe. Funkcjonariusze
policji bili i kopali osoby nie stawiające oporu przy zatrzymaniu czy
wręcz leżące na ziemi, w tym również postronnych obserwatorów zajścia.
Bicie zatrzymanych kontynuowano w radiowozach. Dodać należy, że w ataku
na uczestników koncertu brali tez udział pracownicy firmy ochroniarskiej
"Justus" pomimo że nie została ona wynajęta do ochrony koncertu.
W wyniku brutalności policji 14 osobom najciężej poszkodowanym trzeba
było udzielić pomocy medycznej, jedna z pobitych dziewczyn w miesiąc po
zajściu nadal odczuwa skutki pobicia i jest pod opieką lekarzy, Zatrzymano
44 osoby, w dniu 11 lutego 16 z nich pozostawało w aresztach. Są one oskarżane
o czynną napaść na funkcjonariuszy policji (13 osób), rozbój na uczestniku
koncertu ( 6 osób, dodać należy że poszkodowany wycofał złożone przeciwko
nim zeznania), jak też udział w niebezpiecznym zbiegowisku. 10 z aresztowanych
złożyło zażalenia na decyzję o aresztowaniu, 12 lutego oddalone przez
sąd.
Dzięki materiałom filmowym z zajścia, zarejestrowanym przez szwajcarską
telewizję i mieszkańców pobliskiego akademika policji nie udało się zatuszować
sprawy brutalnej interwencji w Krakowie. Na filmach tych rozpoznano nadkomisarza
Tomasza M. bijącego zatrzymanych, skutkiem czego został on zatrzymany
na wniosek prokuratury i wydalony ze służby. Toczy się przeciwko niemu
postępowanie prokuratorskie.
Na podstawie dostępnych materiałów w tej sprawie wymienić można następujące
przypadki bezprawnych działań policji:
- bicie osób leżących i siedzących, nie stawiających oporu.
- wleczenie po ziemi osób zatrzymanych
- strzelanie do osób nie wykazujących agresji, jak też do przypadkowych
świadków zdarzenia.
- bicie po twarzach osób wsiadających do radiowozów.
- uniemożliwienie zatrzymanym przez policję osobom dokonania obdukcji
lekarskiej. ( część zatrzymanych mogła zrobić obdukcję po 10 dniach od
pobicia)
- zmuszenie dotkliwie pobitej piętnastolatki do zeznania, że w areszcie
dokonała samookaleczenia.
- utrudnianie przez policję przysługujących aresztowanym z mocy prawa
widzeń z rodzicami.
- nieinformowanie aresztowanych o przysługujących im prawach i błędy proceduralne
przy zatrzymaniu.
Ponadto wyjaśnienia wymaga udział w zajściach pracowników firmy "Justus",
jak również okoliczności wydania rozkazu o użyciu broni gładkolufowej.
Jak dotychczas policja nie udostępniła posiadanych filmów z tej akcji,
jak również zarekwirowanych jako dowód w tej sprawie nagrań z kamer telewizji
przemysłowej, zainstalowanych w okolicy zajścia. Stwierdzić należy, że
wobec udziału w bezprawnych działaniach większości funkcjonariuszy policji
biorących udział w zajściu, zatrzymanie nadkomisarza Tomasza M. i wydalenie
go ze służby nie jest wystarczającym sposobem rozwiązania sprawy brutalności
policji podczas krakowskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Więcej informacji w tej sprawie:
www.ack.most.org.pl
www.poprostu.pl
kontakt: piszpunt@go2.pl ( pod tym
adresem dostępny jest m.in. CD-ROM zawierający zdjęcia i filmy wideo z
zajścia), ptite@go2.pl
17.01.2002. POZNAŃ. ZATRZYMANIE UCZESTNIKÓW PIKIETY KOMITETU WOLNY KAUKAZ.
12 stycznia 2002 Wydział Spraw Obywatelskich Urzędu Miasta Poznania odmówił
przedstawicielom Komitetu Wolny Kaukaz zgody na przeprowadzenie pikiety
przeciwko ludobójstwu i łamaniu praw człowieka w Czeczenii w czasie wizyty
prezydenta W. Putina w Poznaniu. Działacze KWK złożyli odwołanie od tej
decyzji do władz wojewódzkich, które utrzymały decyzję odmowną w mocy.
Pomimo tego w dniu 17 lutego, około południa członkowie Wolnego Kaukazu
zgromadzili się przed bramą wjazdową na teren Międzynarodowych Targów
Poznańskich, zostali jednak natychmiast brutalnie zatrzymani przez policję.
Oprócz protestujących do radiowozu trafił także dziennikarz Radia Merkury,
pomimo okazania legitymacji dziennikarskiej. Zatrzymane osoby zostały
przewiezione na komisariaty, i po przesłuchaniach zwolnione około godziny
20:00. W sumie zatrzymano 21 osób, którym postawiono zarzut naruszenia
porządku publicznego przez nielegalne zgromadzenie. Osoby zatrzymane wniosły
zażalenie do sądu na decyzję o zatrzymaniu. 18.02 poznański Sąd Rejonowy
uznał zatrzymanie uczestników pikiety za bezzasadne, wobec czego zamierzają
oni domagać się odszkodowania od policji.
Działania władz Poznania i funkcjonariuszy policji w związku z pikietą
Wolnego Kaukazu stanowią naruszenie konstytucyjnych zasad wolności zgromadzeń
i swobody wyrażania poglądów. Poza tym podać można przykłady łamania przez
te instytucje obowiązujących przepisów prawnych:
- odmowa zgody na przeprowadzenie pikiety narusza postanowienia ustawy
o zgromadzeniach, podany przez jej organizatorów plan zgromadzenia nie
dawał urzędnikom podstaw do uzasadnienia decyzji odmownej obawą o naruszenie
prawa. Bezzasadność tej decyzji potwierdzają działacze Komitetu Helsińskigo.
- podczas zatrzymania uczestników pikiety policja działała brutalnie i
niezgodnie z przepisami prawa. W myśl ustawy o zgromadzeniach likwidacja
pikiety powinna być poprzedzona wezwaniem do rozejścia się i informacją
że zgromadzenie jest nielegalne. Poznańska policja rozpoczęła zatrzymania
na hasło " Kurwa, brać ich!", pomimo że uczestnicy pikiety nie
stawiali oporu, byli bici przez policjantów i ciągnięci po ziemi do radiowozów.
Zatrzymano dziennikarza.
- zatrzymanym manifestantom nie dostarczono postanowienia o zatrzymaniu,
przez wiele godzin odmawiano przyjęcia od nich zażalenia na decyzję o
zatrzymaniu. Przez czas zatrzymania ( około 8 godzin) manifestanci nie
dostali nic do picia.
- zatrzymanie uczestników pikiety było bezzasadne, co potwierdza decyzja
sądu rejonowego
Więcej informacji w tej sprawie:
www.poprostu.pl
www.wp.pl
www.ack.most.org.pl
kontakt: piszpunt@go2.pl
07.02.2002. KRAKÓW. ARESZTOWANIE DZIAŁACZA WOLNOŚCIOWEGO.
7. lutego aresztowany został na 3 miesiące Rafał G. aktywista krakowskiej
Federacji Anarchistycznej. Policjanci w cywilu wtargnęli do jego mieszkania,
nie pozwalając mu zabrać żadnych rzeczy osobistych czy środków higieny,
pomimo trzymiesięcznego okresu aresztowania.
Rafał został aresztowany w związku z toczącą się przeciwko niemu sprawą
o czynną napaść na funkcjonariusza policji podczas pikiety antyeksmisyjnej
w kwietniu 2001.
Rozprawa w związku z tym oskarżeniem odbyła się 15 lutego, Rafał został
skazany na 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata i 160 PLN grzywny.
Obecnie przebywa na wolności.
Aresztowanie Rafała G. na dwa dni przed heppeninigiem krakowskich anarchistów
z okazji zaprzestania organizacji doroczego balu charytatywnego prezydenta
miasta Krakowa miało na celu zastraszenie tamtejszego środowiska wolnościowego,
a oskarżenie go o czynną napaść na policjanta opierało się na wątpliwej
jakości dowodach ( świadczy o tym wyjątkowo niski wyrok, czynna napaść
na policjanta zagrożona jest karą do 10 lat więzienia, oskarżenie oparte
na niepodważalnych dowodach musiałoby doprowadzić do długoletniego uwięzienia
Rafała). Dzięki takiemu obrotowi sprawy krakowskie organy ścigania uniknęły
kolejnego skandalu, związanego z uwięzieniem jednego z najaktywniejszych
działaczy wolnościowych w kraju, zachowując jednocześnie możliwość wywierania
pozaprawnej presji na Rafała (powtórne oskarżenie go o podobny czyn, nawet
nieznajdujące potwierdzenia w rzeczywistości, spowoduje ponowne jego uwięzienie).
Dodać należy, że policja krakowska znana jest z brutalności i bezprawnych
działań, a osoby zaangażowane w działania Federacji Anarchistycznej są
obiektami represji z jej strony. Wymienić tu można wtargnięcie do mieszkania
Marka K. bez nakazu rewizji, notoryczne, bezzasadne zatrzymania uczestników
manifestacji, czy choćby skierowanie wniosku o ukaranie osób... wydających
darmowe posiłki potrzebującym na krakowskim rynku 9 lutego tego roku.
kontakt w tej sprawie:
gemo@indyw.most.org.pl
Raport ten prezentuje kilka z udokumentowanych przypadków ograniczania
konstytucyjnych swobód obywatelskich i bezprawnych działań policji w ostatnim
czasie.
Więcej informacji na ten temat znaleźć można na stronach internetowych
Anarchistycznego Czarnego Krzyża:
www.ack.most.org.pl
jak również w niezależnym serwisie informacyjnym Po Prostu:
www.poprostu.pl
FEDERACJA ANARCHISTYCZNA SEKCJA ŁÓDŹ
falodz@poczta.onet.pl
|