FEDERACJA ANARCHISTYCZNA SEKCJA ŁÓDŹ
ANARCHISTYCZNY CZARNY KRZYŻ

RAPORT
Łamanie praw obywatelskich.
Bezprawne działania policji.
19.02.2002

01.05.2001. WARSZAWA. POBICIE ORGANIZATORA MANIFESTACJI PIERWSZOMAJOWEJ:

1 maja 2001 w Warszawie miała miejsce zorganizowana przez Komitet M1 legalna manifestacja z udziałem około tysiąca osób. Od początku zgromadzenia oddziały prewencji policji starały się utrudniać jej przebieg i prowokować uczestników manifestacji. Z niewiadomych przyczyn przemarsz manifestacji został zablokowany ( pomimo, że organizatorzy uzyskali zgodę odpowiednich władz na jego przeprowadzenie), policjanci próbowali spychać demonstrantów na chodnik, zatrzymując przemarsz co kilkanaście minut. Ponadto nie pozwalali jego uczestnikom opuszczać kolumny marszowej, zachowując się przy tym wulgarnie i agresywnie. Organizatorzy manifestacji, domagający się od funkcjonariuszy zaniechania tych bezprawnych działań, usłyszeli w odpowiedzi m.in.; " nie podskakuj, bo dostaniesz wpierdol" i " brudasie, zajebiemy cię". Uniemożliwiono im również kontakt z osobą dowodzącą działaniami policji.
Około godziny 15:00 na Alejach Ujazdowskich Piotr R., jeden z organizatorów manifestacji, odpowiedzialny za sprawy porządkowe, próbował wynegocjować z policjantami tworzącymi kordon wypuszczenie poza jego obręb kilku uczestników manifestacji. Wobec nieskuteczności tych działań zażądał rozmowy z osobą kierującą akcją policji. W tym momencie został powalony na ziemię przez policjantów. 5 - 7 funkcjonariuszy biło go pałkami i kopało ( m.in. w szyję) , następnie jeden z nich przycisnął jego głowę kolanem do asfaltu i próbował dusić Piotra, po czym uderzył kilkukrotnie jego głową o nawierzchnię jezdni. Wykręcając ręce założono Piotrowi kajdanki. W wyniku pobicia stracił on na chwilę przytomność, widząc to funkcjonariusze zdjęli mu kajdanki i wypchnęli go w tłum.
Na skutek interwencji policji po około 15 minutach Piotr powtórnie stracił przytomność, dostał też ataku drgawek i duszności. Wezwano karetkę reanimacyjną, która odwiozła go do szpitala na ulicy Solec 93.
Dodać należy, że pobicie Piotra R. nie było jedynym przypadkiem bezprawnego użycia siły przez policję podczas zeszłorocznej manifestacji pierwszomajowej w Warszawie. Wymienić tu należy również:
- powtarzające się próby zatrzymywania przemarszu,
- uniemożliwienie opuszczania zgromadzenia jego uczestnikom,
- wulgarność funkcjonariuszy policji,
- zatrzymanie kilku manifestantów po zakończeniu zgromadzenia, zakończone ich pobiciem i spędzeniem nocy w izbie zatrzymań.

Piotr R. absolwent Helsińskiej Szkoły Praw Człowieka, były radny Wągrowca i działacz organizacji społecznych, po przeprowadzeniu badań zdecydował się w dniu 2 maja 2001 na własną prośbę opuścić szpital na Solcu, pomimo stwierdzonych obrażeń głowy i klatki piersiowej i podejrzenia wstrząśnienia mózgu, które potwierdziła obdukcja lekarza sądowego. W dniu 10 maja 2001 złożył w Prokuraturze Rejonowej Warszawa - Śródmieście zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez policjantów. Dochodzenie w sprawie pobicia Piotra zostało umorzone przez prokuraturę w dniu 30 października 2001 "wobec braku danych dostatecznie uzasadniających popełnienie przestępstwa". Dnia 29 listopada tego roku Piotr wniósł do Prokuratury Okręgowej zażalenie na decyzję Prokuratury Rejonowej. Ze względu na ewidentne błędy w ustaleniach faktycznych dokonanych przez prokuraturę rejonową jak też naruszenie przez nią w toku prowadzonego dochodzenia przepisów kodeksu postępowania karnego, Prokuratura Okręgowa uchyliła decyzję o umorzeniu postępowania i powtórnie przekazała sprawę pobicia Piotra Prokuraturze Rejonowej. Dotychczasowa postawa tej instytucji każe jednak przypuszczać, że pomimo zeznań świadków pobicia, przeprowadzonej obdukcji sądowej potwierdzającej doznane przez Piotra obrażenia, jak też posiadanych przez niego zdjęć i materiałów wideo potwierdzających dokonanie przez policję przestępstwa, policjanci którzy w obecności tysiąca osób skatowali Piotra R. pozostaną bezkarni.

Na zakończenie wymienić należy działania Prokuratury Rejonowej Warszawa - Śródmieście, naruszające przepisy prawa i zasady prowadzenia postępowania prokuratorskiego. Zaliczyć do nich można:
- naruszenie art. 17 § 1 pkt. 1 kpk przez przyjęcie że w sprawie brak jest danych uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa.
- naruszenie art. 309 § 1 pkt. 4 kpk przez prowadzenie sprawy w formie dochodzenia, zamiast w obligatoryjnej w tym przypadku formie śledztwa.
- naruszenie art. 297 § 1 kpk przez pominięcia w prowadzonym dochodzeniu środków dowodowych przedstawionych przez pokrzywdzonego.

W sprawie pobicia Piotra R. dysponujemy następującymi dokumentami:
- zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa wraz z obdukcją sądową
- postanowienie o umorzeniu dochodzenia w tej sprawie.
- zażalenie na tę decyzję
Więcej informacji na ten temat uzyskać można:
www.m1.w.pl - strona internetowa organizatorów manifestacji pierwszomajowej
www.ack.most.org.pl - Anarchistyczny Czarny Krzyż, organizacja pomocy więźniom i osobom represjonowanym
Kontakt w tej sprawie: piszpunt@go2.pl

19.04.2001 - LUTY 2002. SZCZECIN. REPRESJE PRZECIWKO WYDAWCY ANARCHISTYCZNEGO PISMA W STOCZNI SZCZECIŃSKIEJ.

Dominik S. zatrudniony jako monter kadłubowy w Stoczni Szczecińskiej S.A. uczestnik szczecińskiej Federacji Anarchistycznej jest jednym z wydawców kolportowanego na terenie stoczni anarchosyndykalistycznego biuletynu "Stoczniowiec". Pismo to jest kierowane do pracowników zakładu, ukazuje się regularnie i posiada stały, duży krąg czytelników. Porusza zagadnienia praw pracowniczych, opisuje sytuację zatrudnionych w stoczni osób i skierowane przeciwko nim działania kierownictwa zakładu.
Dnia 19 kwietnia 2001 Stocznia Szczecińska powiadomiła Prokuraturę Rejonową Szczecin - Zachód o popełnieniu przez Dominika przestępstwa polegającego na nawoływaniu do sabotażu w zakładzie w artykule "Akcja bezpośrednia" na łamach "Stoczniowca". Po przeprowadzeniu dochodzenia w dniu 27 września 2001 prokuratura skierowała do Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Szczecinie akt oskarżenia przeciwko Dominikowi. W najbliższym czasie odbędzie się rozprawa w tej sprawie, wydawcy "Stoczniowca" grozi kara do 2 lat więzienia. Ponadto kierownictwo Stoczni Szczecińskiej zamierza obciążyć Dominika kosztami wywołanych awariami urządzeń przestojów w pracy zakładu, dowodząc związku między nimi a artykułem w "Stoczniowcu".

Oskarżenia Dominika S. i jego proces przed szczecińskim sądem są przykładem działań organów ścigania przeciwko zasadom wolności słowa. Prowadzone są one z inspiracji Stoczni Szczecińskiej, pracodawcy który pragnie w ten sposób uciszyć krytykę swych poczynań ze strony pracowników zakładu. Ewentualny wyrok skazujący w tej sprawie świadczyć będzie o tym, że konstytucyjne gwarancje wolności wypowiedzi, stanowiące jeden z fundamentów demokratycznego państwa prawa są zagrożone, a działanie wymiaru sprawiedliwości podporządkowane zostało interesom wąskiej grupy właścicieli zakładów pracy.
Dodać należy, że szczecińska policja prowadzi szczególnie aktywne działania przeciwko istniejącym w mieście organizacjom wolnościowym. Praktycznie każdej manifestacji w tym mieście towarzyszą zatrzymania i wnioski o ukaranie, a ich organizatorzy regularnie odbierają telefony z pogróżkami.
Informacje w tej sprawie:
www.ack.most.org.pl
kontakt: fa_szn@interia.pl

13.01.2002. KRAKÓW. POLICYJNA ORKIESTRA ŚWIĄTECZNEJ PRZEMOCY.

Krakowski koncert Wielkiej Orkiestry Świąteczne Pomocy odbył się w klubie "38". Około godziny 14:00 w miasteczku studenckim, gdzie mieści się klub rozpoczęły się zamieszki. Policja podała następnie, że ich przyczyną była interwencja oddziałów prewencji w obronie dwójki kwestujących, okradanych przez osoby zgromadzone przed wejściem do klubu. Wiadomość ta była kłamstwem, została sprostowana następnego dnia. Przyjąć można, że brutalną interwencję policji poprzedziła bójka między uczestnikami koncertu. Próba rozdzielenia jej uczestników przez kilku policjantów zakończyła się obrzucaniem ich wyzwiskami i śniegiem, bezpośrednio po tym incydencie jeden z organizatorów koncertu próbował zapobiec konfrontacji, negocjując z funkcjonariuszami policji zaniechanie wprowadzenia do akcji oddziałów prewencji i uspakajając zgromadzonych przed klubem uczestników koncertu. Gdy sytuacja wydawała się opanowana, nastąpił atak około 200 funkcjonariuszy oddziałów prewencji . Zgromadzony przed wejściem do klubu tłum został ostrzelany granatami z gazem łzawiącym, następnie policja użyła broni gładkolufowej, strzelając gumowymi kulami z niebezpiecznie bliskiej odległości do uciekających ludzi. Według relacji naocznego świadka policja wyłapywała z tłumu pojedyncze osoby, wlokąc je po ziemi do radiowozów, kopiąc i bijąc po drodze. Potwierdzają to udostępnione przez telewizję szwajcarską materiały filmowe. Funkcjonariusze policji bili i kopali osoby nie stawiające oporu przy zatrzymaniu czy wręcz leżące na ziemi, w tym również postronnych obserwatorów zajścia. Bicie zatrzymanych kontynuowano w radiowozach. Dodać należy, że w ataku na uczestników koncertu brali tez udział pracownicy firmy ochroniarskiej "Justus" pomimo że nie została ona wynajęta do ochrony koncertu.

W wyniku brutalności policji 14 osobom najciężej poszkodowanym trzeba było udzielić pomocy medycznej, jedna z pobitych dziewczyn w miesiąc po zajściu nadal odczuwa skutki pobicia i jest pod opieką lekarzy, Zatrzymano 44 osoby, w dniu 11 lutego 16 z nich pozostawało w aresztach. Są one oskarżane o czynną napaść na funkcjonariuszy policji (13 osób), rozbój na uczestniku koncertu ( 6 osób, dodać należy że poszkodowany wycofał złożone przeciwko nim zeznania), jak też udział w niebezpiecznym zbiegowisku. 10 z aresztowanych złożyło zażalenia na decyzję o aresztowaniu, 12 lutego oddalone przez sąd.
Dzięki materiałom filmowym z zajścia, zarejestrowanym przez szwajcarską telewizję i mieszkańców pobliskiego akademika policji nie udało się zatuszować sprawy brutalnej interwencji w Krakowie. Na filmach tych rozpoznano nadkomisarza Tomasza M. bijącego zatrzymanych, skutkiem czego został on zatrzymany na wniosek prokuratury i wydalony ze służby. Toczy się przeciwko niemu postępowanie prokuratorskie.
Na podstawie dostępnych materiałów w tej sprawie wymienić można następujące przypadki bezprawnych działań policji:
- bicie osób leżących i siedzących, nie stawiających oporu.
- wleczenie po ziemi osób zatrzymanych
- strzelanie do osób nie wykazujących agresji, jak też do przypadkowych świadków zdarzenia.
- bicie po twarzach osób wsiadających do radiowozów.
- uniemożliwienie zatrzymanym przez policję osobom dokonania obdukcji lekarskiej. ( część zatrzymanych mogła zrobić obdukcję po 10 dniach od pobicia)
- zmuszenie dotkliwie pobitej piętnastolatki do zeznania, że w areszcie dokonała samookaleczenia.
- utrudnianie przez policję przysługujących aresztowanym z mocy prawa widzeń z rodzicami.
- nieinformowanie aresztowanych o przysługujących im prawach i błędy proceduralne przy zatrzymaniu.
Ponadto wyjaśnienia wymaga udział w zajściach pracowników firmy "Justus", jak również okoliczności wydania rozkazu o użyciu broni gładkolufowej. Jak dotychczas policja nie udostępniła posiadanych filmów z tej akcji, jak również zarekwirowanych jako dowód w tej sprawie nagrań z kamer telewizji przemysłowej, zainstalowanych w okolicy zajścia. Stwierdzić należy, że wobec udziału w bezprawnych działaniach większości funkcjonariuszy policji biorących udział w zajściu, zatrzymanie nadkomisarza Tomasza M. i wydalenie go ze służby nie jest wystarczającym sposobem rozwiązania sprawy brutalności policji podczas krakowskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Więcej informacji w tej sprawie:
www.ack.most.org.pl
www.poprostu.pl
kontakt: piszpunt@go2.pl ( pod tym adresem dostępny jest m.in. CD-ROM zawierający zdjęcia i filmy wideo z zajścia), ptite@go2.pl

17.01.2002. POZNAŃ. ZATRZYMANIE UCZESTNIKÓW PIKIETY KOMITETU WOLNY KAUKAZ.

12 stycznia 2002 Wydział Spraw Obywatelskich Urzędu Miasta Poznania odmówił przedstawicielom Komitetu Wolny Kaukaz zgody na przeprowadzenie pikiety przeciwko ludobójstwu i łamaniu praw człowieka w Czeczenii w czasie wizyty prezydenta W. Putina w Poznaniu. Działacze KWK złożyli odwołanie od tej decyzji do władz wojewódzkich, które utrzymały decyzję odmowną w mocy.
Pomimo tego w dniu 17 lutego, około południa członkowie Wolnego Kaukazu zgromadzili się przed bramą wjazdową na teren Międzynarodowych Targów Poznańskich, zostali jednak natychmiast brutalnie zatrzymani przez policję. Oprócz protestujących do radiowozu trafił także dziennikarz Radia Merkury, pomimo okazania legitymacji dziennikarskiej. Zatrzymane osoby zostały przewiezione na komisariaty, i po przesłuchaniach zwolnione około godziny 20:00. W sumie zatrzymano 21 osób, którym postawiono zarzut naruszenia porządku publicznego przez nielegalne zgromadzenie. Osoby zatrzymane wniosły zażalenie do sądu na decyzję o zatrzymaniu. 18.02 poznański Sąd Rejonowy uznał zatrzymanie uczestników pikiety za bezzasadne, wobec czego zamierzają oni domagać się odszkodowania od policji.

Działania władz Poznania i funkcjonariuszy policji w związku z pikietą Wolnego Kaukazu stanowią naruszenie konstytucyjnych zasad wolności zgromadzeń i swobody wyrażania poglądów. Poza tym podać można przykłady łamania przez te instytucje obowiązujących przepisów prawnych:
- odmowa zgody na przeprowadzenie pikiety narusza postanowienia ustawy o zgromadzeniach, podany przez jej organizatorów plan zgromadzenia nie dawał urzędnikom podstaw do uzasadnienia decyzji odmownej obawą o naruszenie prawa. Bezzasadność tej decyzji potwierdzają działacze Komitetu Helsińskigo.
- podczas zatrzymania uczestników pikiety policja działała brutalnie i niezgodnie z przepisami prawa. W myśl ustawy o zgromadzeniach likwidacja pikiety powinna być poprzedzona wezwaniem do rozejścia się i informacją że zgromadzenie jest nielegalne. Poznańska policja rozpoczęła zatrzymania na hasło " Kurwa, brać ich!", pomimo że uczestnicy pikiety nie stawiali oporu, byli bici przez policjantów i ciągnięci po ziemi do radiowozów. Zatrzymano dziennikarza.
- zatrzymanym manifestantom nie dostarczono postanowienia o zatrzymaniu, przez wiele godzin odmawiano przyjęcia od nich zażalenia na decyzję o zatrzymaniu. Przez czas zatrzymania ( około 8 godzin) manifestanci nie dostali nic do picia.
- zatrzymanie uczestników pikiety było bezzasadne, co potwierdza decyzja sądu rejonowego

Więcej informacji w tej sprawie:
www.poprostu.pl
www.wp.pl
www.ack.most.org.pl
kontakt: piszpunt@go2.pl

07.02.2002. KRAKÓW. ARESZTOWANIE DZIAŁACZA WOLNOŚCIOWEGO.

7. lutego aresztowany został na 3 miesiące Rafał G. aktywista krakowskiej Federacji Anarchistycznej. Policjanci w cywilu wtargnęli do jego mieszkania, nie pozwalając mu zabrać żadnych rzeczy osobistych czy środków higieny, pomimo trzymiesięcznego okresu aresztowania.
Rafał został aresztowany w związku z toczącą się przeciwko niemu sprawą o czynną napaść na funkcjonariusza policji podczas pikiety antyeksmisyjnej w kwietniu 2001.
Rozprawa w związku z tym oskarżeniem odbyła się 15 lutego, Rafał został skazany na 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata i 160 PLN grzywny. Obecnie przebywa na wolności.

Aresztowanie Rafała G. na dwa dni przed heppeninigiem krakowskich anarchistów z okazji zaprzestania organizacji doroczego balu charytatywnego prezydenta miasta Krakowa miało na celu zastraszenie tamtejszego środowiska wolnościowego, a oskarżenie go o czynną napaść na policjanta opierało się na wątpliwej jakości dowodach ( świadczy o tym wyjątkowo niski wyrok, czynna napaść na policjanta zagrożona jest karą do 10 lat więzienia, oskarżenie oparte na niepodważalnych dowodach musiałoby doprowadzić do długoletniego uwięzienia Rafała). Dzięki takiemu obrotowi sprawy krakowskie organy ścigania uniknęły kolejnego skandalu, związanego z uwięzieniem jednego z najaktywniejszych działaczy wolnościowych w kraju, zachowując jednocześnie możliwość wywierania pozaprawnej presji na Rafała (powtórne oskarżenie go o podobny czyn, nawet nieznajdujące potwierdzenia w rzeczywistości, spowoduje ponowne jego uwięzienie). Dodać należy, że policja krakowska znana jest z brutalności i bezprawnych działań, a osoby zaangażowane w działania Federacji Anarchistycznej są obiektami represji z jej strony. Wymienić tu można wtargnięcie do mieszkania Marka K. bez nakazu rewizji, notoryczne, bezzasadne zatrzymania uczestników manifestacji, czy choćby skierowanie wniosku o ukaranie osób... wydających darmowe posiłki potrzebującym na krakowskim rynku 9 lutego tego roku.
kontakt w tej sprawie:
gemo@indyw.most.org.pl

Raport ten prezentuje kilka z udokumentowanych przypadków ograniczania konstytucyjnych swobód obywatelskich i bezprawnych działań policji w ostatnim czasie.
Więcej informacji na ten temat znaleźć można na stronach internetowych Anarchistycznego Czarnego Krzyża:
www.ack.most.org.pl
jak również w niezależnym serwisie informacyjnym Po Prostu:
www.poprostu.pl


FEDERACJA ANARCHISTYCZNA SEKCJA ŁÓDŹ
falodz@poczta.onet.pl

Poznań, dnia 24 stycznia 2002r.

Pismo do Prokuratury Rejonowej
Kraków


Niniejszym w imieniu Zarządu Stowarzyszenia Inicjatyw Społecznych "ULICA" zwracam się z wnioskiem o jak najszybsze złagodzenie zastosowanego środka zapobiegawczego w postaci aresztu i uwolnienie zatrzymanych młodych ludzi - uczestników koncertu WOŚP w Krakowie, 13 stycznia 2002r. SIS "ULICA" wyraża poparcie dla zatrzymanych i udziela im swego poręczenia.
Nasze stowarzyszenie od lat zajmuje się monitoringiem przestrzegania praw człowieka w RP. Zajęliśmy się także sprawą brutalnej napaści policji na ludzi którzy przyszli wesprzeć cenną inicjatywę Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Całą interwencję uważamy za skandaliczną i nieuzasadnioną. Nasze Stowarzyszenie dysponuje materiałami fotograficznymi i filmowymi pokazującymi, że interwencja policji była nieprofesjonalna, niewspółmierna do zaistniałej sytuacji i ewentualnego zagrożenia. Wysłanie ponad 100 uzbrojonych policjantów przeciwko grupce młodzieży uważamy za skandal, tym większy że użyto przeciw nim broni na gumowe kule. Zgodnie z naszym rozeznaniem krakowska policja złamała prawo używając broni w sytuacji, która nie mieściła się w interpretacji rozporządzenia dopuszczającego użycie tak drastycznego środka przymusu. Całe działanie policji wynikało przypuszczalnie z niechęci i wrogości wobec inaczej wyglądającej młodzieży będącej sympatykami muzyki "punk".
Policja by uzasadnić swą brutalną akcję podała kłamliwą wersję o rzekomej napaści na wolontariusza WOŚP, co było niezgodne z prawdą. Niestety, działania policji popiera prokuratura - na skutek nieprofesjonalnej interwencji w sprawie zwykłej bójki postawiono zarzuty 44 osobom, z czego kilkanaście przebywa w areszcie tymczasowym. Większość zatrzymanych to uczniowie, także maturzyści. Nie grozi ani ich ukrywanie się, ani matactwo. Główny rzekomo "poszkodowany" uczestnik bójki, wycofał swe zeznania, wymuszone wcześniej przez policję. Od innych świadków relacje są zebrane, dalsze trzymanie młodych ludzi za kratkami uważamy za przesadną surowość, która przypuszczalnie wynika z faktu uniemożliwienia zrobienia obdukcji i badań lekarskich (zatrzymani byli bici zarówno podczas zatrzymania, jak i w radiowozach i na komendach). Z tego też powodu utrudnia im się kontakt z rodziną i adwokatami, uniemożliwiając obronę i uzyskanie dokumentacji lekarskiej.
Więzienie tak dużej ilości młodych ludzi na podstawie naciąganych i wymuszonych biciem zeznań uważamy za praktykę niegodną aparatu sprawiedliwości demokratycznego kraju.

Mając na uwadze powyższe jeszcze raz wnoszę o uwolnienie zatrzymanych, likwidację nałożonych na nich sankcji (lub zamianę na mniej dolegliwe) by umożliwić im kontynuację nauki i uczciwą obronę.
Proszę o dołączenie niniejszego wniosku do akt sprawy.
Z poważaniem
Do wiadomości:
- Prokuratura Okręgowa - Kraków
- Helsińska Fundacja Praw Człowieka

Ulotka Komitetu Obrony Represjonowanych

JAK POLICJA ROBI SWOJE ?
Chcesz się dowiedzieć, jak bez problemu wykonać akcję, w którą zaangażowanych jest 200 policjantów? Jak zrobić sobie, bez żadnych komplikacji prawnych, pole treningowe do strzelania z gumowych kul do ludzi ?
Zadzwoń do Krakowskiej Policji, oni cię nauczą!!!
Chciałabyś wiedzieć, jak pobić i postrzelić kilkadziesiąt osób? Proszę bardzo. Najpierw mówisz, że bronisz wolontariusza, puszczasz to w media, potem strzelasz i bijesz, a potem aresztujesz rannych tak, by nie mogli sobie zrobić obdukcji i by nie mogli dowodzić w sądzie, że zostali pobici.
Potem, jeżeli przypadkiem się okaże, że ktoś nakręcił film o tym, jak bijesz małolatów, grzecznie tłumaczysz, że to właśnie ten kopiący na filmie policjant jest wcieleniem zła, i że go zwolnisz (czego i tak nie robisz, w końcu kolega). Masz spokój, żaden dziennikarz nie będzie więcej pytał. Trzymasz w więzieniu 20 osób przez trzy miesiące, w ten sposób nie napiszą skarg, a ty będziesz mógł się spokojnie szykować do dalszych bojów o ład i porządek, (bo przecież nie o wolność).
Pamiętaj, w liberalnej demokracji policja jest wszechwładna!

JAK PROKURATOR ROBI SWOJE?
JESTEŚ MOŻE CIEKAW/A, JAK TO SIĘ DZIEJE, ŻE ZASTRASZAJĄCA WIĘKSZOŚĆ PRZESTĘPSTW, NIEUZASADNIONYCH INTERWENCJI I AGRESJI POLICJI NIE ZOSTAJE UKARANA?
Cóż, nic prostszego. Sprawiedliwości w tym kraju bronią sądy. Prokuratorzy mają jedno proste zadanie: oskarżać. Ponieważ nie jest łatwo dowieść winy policjanta, który ma za sobą prawo, siłę fizyczną i specjalne uprawnienia, sądowi jest o wiele łatwiej skazywać cywili. Robi się to bardzo prosto: prokuratura trzyma stronę policji, umarzając sprawy przeciw policji, przez co nie dopuszcza do procesów. Jeżeli zrobi się jednak za duży hałas to prokurator przyparty do muru czasem oskarża policjanta. Żeby sobie nie gmatwać sprawy (w końcu broni policjanta i oskarża policjanta), przyjmuje opcję jednostronności: "skoro i tak policja ma rację (a ma rację, bo stoi za nią prawo, władza polityczna i siła), to nie będę sobie komplikować życia i sformułuję oskarżenie (wobec policjanta) tak, by było łatwo je podważyć a jemu samemu wybronić". W ten sposób powstaje tak zwana konsekwencja prokuratorów polegająca głównie na tym, by wspierać policję.
A co robią sądy? Jeżeli stroną jest policja, ona ma rację, bo jest obrońcą "porządku" państwowego etc... Jeżeli policjant bije, widać robi to w słusznej sprawie, jeżeli nie pozwala na obdukcję, łamie inne prawa człowieka, to widocznie ma tu jakiś powód i sądy nie są od tego, by się wgłębiać w policyjne strategie. Sąd jest od tego, by podsycać iluzję wolności i sprawiedliwości, toteż im bardziej będzie stronniczy, tym dla iluzji lepiej. A policjant ma zawsze rację i basta!
JUŻ ROZUMIESZ, ŻE WALCZYĆ Z POLICJĄ W TYM KRAJU NIE JEST LEKKO??? Ale i tak warto ! ! !

KOMITET OBRONY REPRESJONOWANYCH
Organizacja Pomocy Więźniom i Osobom Represjonowanym "ACK" www.ack.most.org.pl

 

POWRÓT